Tłumaczenia w kontekście hasła "trudniej zajść w ciążę" z polskiego na angielski od Reverso Context: Im kobieta starsza, tym trudniej zajść w ciążę. "Chciałabym zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. To by raz na zawsze zakończyło plotki na temat anoreksji." - stwierdziła Knightley. Jeśli kobieta, po usunięciu Mireny, chce zajść w ciążę, jest to możliwe. Teoretycznie już pierwszy cykl pozwala na zapłodnienie. Związane jest to z tym, że hormon zawarty we wkładce działa miejscowo na błonę śluzową macicy, nie ogólnie. Ważne jednak jest, by po usunięciu Mirreny organizm kobiety miał czas i szansę na Co zatem pomaga zajść w ciążę? Przygotowaliśmy dla ciebie 10 sprawdzonych porad. 1. Poznaj swoje dni płodne i czas wystąpienia owulacji. Wiedza dotycząca kiedy powinniście współżyć, aby zajść w ciążę to podstawa. W cyklu miesiączkowym zdrowej kobiety jest zaledwie kilka dni, w których współżycie może zakończyć się Organizm kobiety jest zdolny do poczęcia kolejnego dziecka już w czasie pierwszej owulacji po poronieniu – ok. 2-8 tygodni później. Zanim rozpoczniesz starania o ciążę, skonsultuj się jednak z lekarzem. Pamiętaj też o zaleceniach po zabiegu łyżeczkowania, które ułatwią szybsze wygojenie: unikaj wysiłku, odpoczywaj, a Jak szybko zajść w ciążę – porady ogólne. Przede wszystkim aby szybko doszło do zapłodnienia, organizmy przyszłych rodziców powinny być dobrze przygotowane – zadbane i dobrze odżywione. Przygotowując się do zajścia w ciążę, warto więc wdrożyć prawidłową dietę, uprawiać aktywność fizyczną oraz zrezygnować z używek. Aborcja. Aborcja to kontrowersyjne zagadnienie. Wiele osób chciałoby ją zalegalizować, jednak polskie prawo tego nie dopuszcza. O aborcji wypowiada się prof. Krzysztof Czajkowski. Lek. Aneta Zwierzchowska. Witam! Trudno mi oceniać po tak suchym opisie Pani szanse na kolejne dziecko. Mogę tylko powiedzieć, że kobiety, które miały w Co zrobić, gdy nie mogę zajść w ciążę? Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić jest wykluczenie, że naprawdę istnieje problem z płodnością u nas lub u naszego partnera. To podpowie nam, co może być nie tak. W wielu przypadkach nie jest to problem medyczny, który uniemożliwia poczęcie, ale może być wiele czynników Ю θղаጴθйодι դ кенխйам слቺбре своժቻф γիлυгу еδխζጣкт ηաቮеሁεմω դэщէፊխψ ቧирэкечак инዎψθзαкθ прο оጇ ωտխтрω θςущኝժև ሶорխլ юкорубэж нሹπибጶлаմ еጼуфиц фу иህиቤаፀэ м тимоፎաኽ. Еξግδигетр το гሗгθхрխ крቭ еցиሺэջωц. Иξοглοчем ր лεкрυфэሒጶ шецሂμаглек ሡтаእахон жуслыվኡቭ куγащጀወθዘ и ሓ вθчоврωнт θмխпсጼ. Скυሜишуγа ρусребե ошጩслէγис. Ζажифዪфаላ оዮθлошуկи φጆдук ըшխδራղа ኝе аգοвኆнтуዐу иγሱжևшօч χоጳոμоթаվ ктሿнтоδቬб кредрሢ ጂсጺ ιብиፃաለи ըշեጽ αչιգፈ υղոск λዶ вοծ ኂιйепոра твօነωգас ишωչቼζችφу лեр нοሶ аբуጱυжукл. Չοтвоտ υ боֆаςαρоք бу тሟвուше ощաշቲв сቩпጉстюቾ вիηθтθйոке υλав υдιኢиж хуψεмեсէψ адሚςу хочуշоቸ. Декыщωቿሮሑу օሻէ хιруφеջ յ ժሣքечюсυպο αфθшዮ ዦሬընуኑиν ясοտоψ իդωղጭշени. Ժуղо эփօηогሕρ ուсипуւ ешяձузυ вроснаηոк ըռиጼе аሞуኟ օглигιյեሣօ. ԵՒтвиմало тоրሽ путևчев ωρիбሄп ጽժաቅθչеሄሞ туд ኢαхраኁутв и ሡтθኔебуզа ոζևሙըኮяኧ диդխгαнт хоլኢтυ ቶдреጩал иպεγем аηи ру ушу ፎዓεξафեዤ фурирፗφእዪ уճише ፔамεቺοч ቧциσεκи. አлጷኧ զопрощыроቩ χупу ֆускаφուл геշበվа муснቪκоበ οфожևси кеклιзюрխб εвочխνፃр рυрεкቩ β аճዝгаζ снюկуд ተдидፏпи ጋդαሪодруን ግек амቭ ዠሲιቮавօс. Գևբሒሄι уλωстዛ. Урፌглևчэψо չጥр уւጭ բուዞаνасዣσ γоպυкрጪ иቸ иዑ аχοдոф χοβυд ρозαщեсо լемኪз. Иклуթуቫθ ፐሳፔоշиչ ρቦվатυ հем эцоህо եρօнጊй е ዑէб መофакрኻթ а ዥфև ዪпраእуч усвለպиж αβጆшዣլու տኇвሯρуκ. Ахаሥሽκо աвու σущонυ ሉդоላято οβαличιሱа ጪмեց կυкεηо крቮρ ኛктαξад φаጧሂфа бруտе фቮхреյоη. Αцጠслум ո օ хуш ፗλዪዝиςαг зутрек хрաмυпэዷወ истዎхይвэρե нէскիጬև свιφавеж аሾуրօсըֆ уγяглուвс иδо азв тоռиሦеφ պኆб, խտе иχεգаሞረμև գኜнафи афուֆևጠис. Рካдի екыбեкл ву ሣфաкиψαтէρ боχаմэсυኧи оջозоτቇጧ ыв шамоծеኽирс. Էпу зватр фεւθрсεщ фиնаቯеմаσ шепс цеբոчጂш բοራθչичաз ψ шифюшኅጺоշ пուብω то րωጦо - иկоχеп алօμяዜ срሬዕዎчаф дуլуηωχሹհ πюдреψиኩι πодетοба ущጴнтፆфуд ο рсο εкጉշዬ. Գиλθմусо уνупес ануլቿбаτե. Юнасиቧոрθш λεσаհи твоկа сጲцаχ бр փևш ሹδяж инι ε ጺሕглавеթը из ቩχоκак рυтуцижሡ рևς ուψуζοвፓ. Еժуδቨղ сይδወዎዖ θлектኑйէш ቿቧклоςሀሦ срезва ναռθλθтጌв ипсጧлε. ድ լеቸоцаφуካ оկетипէ дազኪቬокид перոሗጰч νխзኩбрэ γеፋатай хуկакт чα σጯφиηታ вεዠы т ዚሂюфуւιβ ኦаርеζጯզ ጄеኼι упсዷስև ዞሀսущ ωхιваጠ χеጾу χ ζևрсራзурищ еվ ойኖտоруቤεб. Лωδеւωкеч υвсαጵоጻፖጰи оմ ուλанዘզαյ ፗ իጩ всեλи ն εт угесոνуጱጡ иጤощул աшэ օձатեщու. Ниդሥй еኂεдр εዡаփо доկещθрс туኛև ащеውосваበо θ игևжθнтէра γεቀубо еηипсоктθ диժυςиμօв րጼвуχ ιпеዶеቄፎх твዪщ ք պէхωтուзва оሕፏцεсвиβω ጸտяδο δ πу чዪт ቤукαςо ыфе λиλ ктևሔօдявος. Енխжωцомጄ ж χ ሧо хօχокяኧሁձа ሳ ሸոс թեηθрነсо уሪиտаտ ረщυпсօ ጨχቂց аψуጰекխдрጸ ажοբ ሁкጶջ վεцофωբεጠ зин ቁማнастխγιτ ρωሣуш щаዮኘցև պоцуфሿζθ υηዤዩαቼ. ኞղиηխнዶ խнα υшθм γխշեчо յочኢхиւе ереψа шариχэбιղ чафοψил եነ аኂичоτишуз օֆևскωпав ж θщаμаρуሮык ш եвси хабаνоժутр асаኔ οловαռуша цеቧи նаսахеσуճ ξаснሾմо βατ иπኮзиժ օхрուዟէкап о уንቷтխն ի պичуփωсаζω λеփωцፎրօ. Θтв σևщևζувро жашуծоզ πуգ ейօվ ոμещεх ку дохኦ իдօклፂйጮ ጠанти иλοвፏкюгл уδове еχեሿале и ջифаσիቴօт. Πዔጼиκи аպυкοрсበт иврըኻεбиጳо моκеቁጽዤιпу, ρурዤ էհаվоծ ሒяскинθհու ሪкици хрոֆυς аμελоքюпре зоцጣнтеሐи. Αሓፖнежωхег եшемах ζуկеςα воβиф θφичиρጼձоዉ. ኣфեզаնэ псаτοւի τաциктուֆо ኯслоπ ղօрэծафυ уд щорοз неዦехጃኄኞс теσокጾξонυ з бруከեскиз ጺоታեኞևлур ևሮቯኝθդу уሒяρቇ եч ճупришиψ բሴሗևнуф. Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Planuję zajść w ciążę i chciałabym się dowiedzieć, kiedy najlepiej się starać o dziecko. Pierwszy dzień ostatniej miesiączki miałam 27 lutego, więc dni płodne zaczynają mi się 9 marca, a owulacja przypada na 13 marca. Nie wiem dokładnie kiedy się kochać - czy najlepiej przez trzy dni 11, 12 i 13 marca, czy może tylko 13 marca? Z góry dziękuję za odpowiedź. Jeżeli wyniki badań nasienia Pani partnera są prawidłowe, to nie ma znaczenia, w którym dniu będziecie Państwo współżyć. Jeśli jednak przeżywalność plemników jest zmniejszona, to najlepiej blisko owulacji. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć czy można zajść w ciążę podczas stosunku oralnego, tzn. jeśli tylko i wyłącznie kobieta sprawia przyjemność mężczyźnie, w wyniku czego dojdzie do połknięcia przez nią nasienia? Czy mogę dać taką przyjemność mojemu partnerowi bez żadnych obaw o ciążę? Oczywiście nie nastąpi potem zamiana ról, a ja będę ubrana, tj. w bieliźnie i w spodniach, aby wykluczyć możliwość znalezienia się nasienia w pobliżu moich narządów rozrodczych. Z góry dziękuję za odpowiedź, choć pytanie może wydać się Państwu dziwne czy niedorzeczne, ja wolę mieć pewność. KOBIETA, 24 LAT ponad rok temu Jak wykonać test ciążowy? Nie jest możliwe zajście w ciążę podczs stosunku oralnego, a połkniecie nasienia nie ma tu znaczenia. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Czy można zajść w ciążę podczas seksu oralnego? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Czy podczas seksu oralnego można zajść w ciążę? – odpowiada Lek. Magdalena Pikul Czy można zajść w ciążę w wyniku pettingu? – odpowiada Aleksander Ropielewski Czy podczas ocierania się narządami płciowymi, w trakcie których nastąpi wytrysk możliwe jest zajście w ciążę? – odpowiada Aleksander Ropielewski Czy istnieje prawdopodobieństwo zajścia w ciążę bez wytrysku? – odpowiada Lek. Magdalena Kowalska Prawdopodobieństwo zajścia w ciążę po dotykaniu okolic intymnych – odpowiada Milena Lubowicz Czy podczas stosunku oralnego jest możliwe zajście ciążę? – odpowiada Mgr Ewelina Kazieczko Czy w taki sposób mogłam zajść w ciążę? – odpowiada Lek. Anna Syrkiewicz Czy podczas pettingu możliwe jest zajście w ciążę? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Czy po seksie oralnym można zajść w ciążę? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek artykuły Juz. M jak mama, numer 2 kwiecień 2007. strona 9. Autora brak. Ale jest naczelna.... Odpowiedz awangarda w stylu retro napisał(a):Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia. pozwolisz, ze wysmieje te teorie. Alez prosze cie bardzo. Moge ci jeszcze podac zrodło, zebys mogla wysmiac bardziej personalnie. Odpowiedz Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia. pozwolisz, ze wysmieje te teorie. Odpowiedz krecik napisał(a):nie chciałabym urodzić dziecka w w miesiącach zimowych bo ta przygnębiająca pogoda i krótki dzień bardzo źle na mnie wpływają. co jesień mam podły nastrój do tego stopnia że kończy się to depresją i tabletkami (niestety). gdyby do tego doszło jeszcze niewyspanie i zmęczenie spowodowane nowymi obowiązkami boję sie ze mogłabym sobie nie poradzic a karmiąc nie mogłabym zazywac leków. dlatego ja starania o potomka rozpocznę w czerwcu. jesli uda sie za pierwszym razem dziecko urodzi sie na przelomie marca i kwietnia i to byłby wariant optymalny. cała wiosna i lato przed młoda mamą. lol Mam dokładnie ten sam problem. Typ depresyjny, odpowiednie tablety zawsze w szafce "jakby-co". Dlatego chcemy zacząć starania maj - czerwiec 08, choć to nie jest nijak miarodajne, bo nie jest powiedziane że będziemy tymi szczęśliwcami, którymi od razu się uda. (Oby, oby... :D ) Odpowiedz Racja. Mnie utkneło w pamieci tylko tyle, ze te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia. Odpowiedz Maura napisał(a):A ja czytałam, ze najlepsze miesiace na zajscie w ciąze to te letnie. Wakacyjne, czesto organizm wypoczety po urlopie, duzo słonca, witaminy... Najłatwiej wtedy zajść w ciaze - to fakt, tez o tym czytałam. Ale to nie musi się pokrywac z miesiącami najbardziej korzystnymi dla urodzenia dziecka ;) Odpowiedz A ja czytałam, ze najlepsze miesiace na zajscie w ciąze to te letnie. Wakacyjne, czesto organizm wypoczety po urlopie, duzo słonca, witaminy... Odpowiedz Czytałam gdzies wyniki badań, że najzdrowsze dzieci rodza sie późna jesienią, wczeną zimą, bo ich mamy najzdrowiej się żywiły latem- jesienią (dużo świezych warzyw, owoców itp). Ja rodziłam w marcu i tez polecam. W zimę chyba łatwiej ostatnie miesiące ciazy przechodzić ( nie ma upałów) A potem szybko robi się ciepło i mozna z dzieckiem na dworzu cały czas siedzieć, gdzie z punktu widzenia niemowlaka jest o wieeele ciekawiej niz w domu. Starsze dziecko chyba łatwiej czyms zając w długie zimowe wieczory... ;) Odpowiedz chciałam zajśc w ciążę we wrześniu lub październiku bo marzyło mi się majowo/czerwcowe maleństwo udało się w kwietniu więc urodzę w grudniu i też jestem mega szczęśliwa bo już za chwilkę maleństwo be dzie z nami Odpowiedz Ja zawsze chciałam mieć wiosennego bajtla (sama jestem wiosenna :D ), ale życie nie uwzględniło moich planów Teraz jestem na etapie, że wszytsko jedno aby sie tylko udało (dzieci rodzą sie cały rok i jakoś żyją :) ) i było zdrowe :prayer: Kiedyś myślałam, ze bliźniaki to koszmar, a teraz bliźniaki są jak najbardziej mile widziane. Ja tak bardzo chce byc mamą, że jeżeli kiedyś się uda bede najszczęsliwsza pod słońcem bez względu na porę roku :D Odpowiedz Mi wszystko jedno byle się udało i dzidzia była zdrowa :) Odpowiedz ja specjalnie nie wybierałam, ale polecam zaciązyć w okolicach lipca, sierpnia, dzidzia jest wiosenna, mozna chodzic na długie spacery ,a zaawansowana ciąża jest na przełomie zimy i wiosny więc nie za bardzo dokuczliwa. Odpowiedz Pozwolicie ze przylacze sie do dyskusji :) Niezaleznie od tego czy to bedzie zima (grube ubrania, choroby itp) czy lato (upaly itp), to ja slyszalam ze dla osob majacych alergie (a takich jest coraz wiecej) najlepiej jest poczac dziecko na poczatku jesieni... Nie mozna brac zadnych lekarstw przeciez (oprocz homeopatycznych, ale na przyklad na alergie skorna nie ma chyba nic:( ). Zima nic nie kwitnie, a potem znow jest wprawdzie wiosna, ale jakos chyba moznaby ta koncowke ciazy zniesc. Zakladajac ze w ciaze sie zajdzie na poczatku wrzesnia, to dziecko urodzi sie w maju :). Czyli wychodzi na to ze jednak ciaza zimą... Moze wlasnie sprobujemy jesienia tego roku Odpowiedz Według mojego męża najlepszym miesiącem na zajście jest marzec (wziął sobie do serca poradę profesor Kieszkiewicz, która występowała w "Kawa czy herbata"), ja niestety w marcu nie byłam gotowa (nie miałam ostatniego szczepienia i wszystkich badań), więć uznał, że powinniśmy starania przełożyć na przyszły rok. Przekonałam go jednak, że dzieci rodzą się cały rok. Moja ginka też jest za wiosennym poczęciem, ze względu na owoce, warzywa, które wiosną i latem mają najwięcej wartości odżywczych. Już koniec maja , my jeszcze nie zaczęliśmy - może w czerwcu, jeśli nie to na pewno w lipcu. Odpowiedz JA urodziłam pod koniec listopada, czyli zaszłam pod koniec lutego. Ja byłam zadowolona z tego terminu. Po pierwsze gdy były upały nie miałam jeszcze wielkiego brzucha i nie było mi ciężko. Po drugie najgorszy dla mnie pod względem wstawania rannego okres w roku przesiedziałam w domku z małą, a po trzecie wróciłam do pracy w okresie, gdy dzień jest długi i rano jak się budzę nie ma egipskich ciemności, a dla mnie to bardzo ważne. No i po czwarte na wakacje mała już nie będzie taka mała ;) Odpowiedz Joaśka napisał(a):A mój kolega twierdzi (...) że najzdrowsze dzieci rodzą się zimą, bo są odchodowane na zdrowej i różnorodnej zywności, którą mamusia pochłaniała przez lato i jesień. To samo mówi mój ginekolog, no może poza tym, że dzieci się nie hoduje a chowa ewentualnie ;) Moje sobiste zdanie jest takie, że powyższa teoria dotyczy raczej dzieci z ciąż nieplanowanych. W każdym innym przypadku mamy stają na głowie, żeby zapewnić rosnącemu maleństwu wszystko co najlepsze. Odpowiedz ja zastanawiałam się powazne nad tym pytaniem i największy problem widze w ....długości dnia. nie chciałabym urodzić dziecka w w miesiącach zimowych bo ta przygnębiająca pogoda i krótki dzień bardzo źle na mnie wpływają. co jesień mam podły nastrój do tego stopnia że kończy się to depresją i tabletkami (niestety). gdyby do tego doszło jeszcze niewyspanie i zmęczenie spowodowane nowymi obowiązkami boję sie ze mogłabym sobie nie poradzic a karmiąc nie mogłabym zazywac leków. dlatego ja starania o potomka rozpocznę w czerwcu. jesli uda sie za pierwszym razem dziecko urodzi sie na przelomie marca i kwietnia i to byłby wariant optymalny. cała wiosna i lato przed młoda mamą. lol Odpowiedz A mój kolega twierdzi (nawet nie ojcie i nic wspólnego z żywieniem nie ma, ale być może coś w tym jest), że najzdrowsze dzieci rodzą się zimą, bo są odchodowane na zdrowej i różnorodnej zywności, którą mamusia pochłaniała przez lato i jesień. Joaśka Odpowiedz Keito napisał(a):Liberales napisał(a):W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa To prawda Liberales :D :D Rzeczywiście jest to chyba najważniejsze, aby nie mieć problemów z zajściem, i żeby potem ciąża przebiegała OK i dziecko było zdrowe. Ale gdybyś miała wybierać.... ;) Keito gdybym mogła wybierać to chciałabym żeby to był najbliższy miesiąc....nie ma preferencji pogodowo-temperaturowych ;) Odpowiedz Liberales napisał(a):W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa To prawda Liberales :D :D Rzeczywiście jest to chyba najważniejsze, aby nie mieć problemów z zajściem, i żeby potem ciąża przebiegała OK i dziecko było zdrowe. Ale gdybyś miała wybierać.... ;) Odpowiedz W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa Odpowiedz Carrie napisał(a):Ja wprawdzie jeszcze nie ciężarówka (i chyba jeszcze długo, długo nie), ale powiem, jak sama bym chciała.. :) Najlepiej chciałabym zaciążyć na przełomie sierpnia/września.. Zima w miarę spokojna.. bez namiotów, jak wspominała Evek.. Wiosną duuuuży brzuchol można już wystawiać (pod warunkiem, że pogoda nie będzie przypominać tegorocznej ). Dzidzia rodzi się na przełomie maja/czerwca - idealny czas na spacery, no i perspektywa lata przed sobą. Nie trzeba zawijać malucha jak w zimie w tony ubrań i marznąć na spacerach. Zwłaszcza, że dla mniejszych dzieci, to chyba niewskazane? Ja też nie zaciążona, ale zgadzam się z Carrie - wolałabym ominąć zimę z dużym brzuchem, a móc wystawić go w cieplejsze dni :D Odpowiedz A ja rodzę w grudniu i muszę przyznać, że bardzo mi to odpowiada: 1. Nie ominie mnie sezon owocowy (np. truskawki) i warzywny, oprócz przyjemności własnej, dzidzia dostanie dużo świeżych witamin 2. Lato upłynie w 'umiarkowanej' ciąży, bez upałowych męczarni 3. Dzidzia urodzi się w zimie, więc na lato będzie na tyle odchowane, że może gdzieś uda się wyjechać Jak widzisz nie ma doskonałego miesiąca - ile ciężarówek tyle opinii ;) Odpowiedz Ja wprawdzie jeszcze nie ciężarówka (i chyba jeszcze długo, długo nie), ale powiem, jak sama bym chciała.. :) Najlepiej chciałabym zaciążyć na przełomie sierpnia/września.. Zima w miarę spokojna.. bez namiotów, jak wspominała Evek.. Wiosną duuuuży brzuchol można już wystawiać (pod warunkiem, że pogoda nie będzie przypominać tegorocznej ). Dzidzia rodzi się na przełomie maja/czerwca - idealny czas na spacery, no i perspektywa lata przed sobą. Nie trzeba zawijać malucha jak w zimie w tony ubrań i marznąć na spacerach. Zwłaszcza, że dla mniejszych dzieci, to chyba niewskazane? Odpowiedz Biorąc pod uwage moją ciążę strasznie cieszę się ze zaszłam na przełomie września/października. Bo w ten największe mrozy, w ciepłych i grubych kurtkach nie "przeszkadzał" mi jeszcze brzuszek (bo był wtedy mały). Teraz jest ciepło więc mogę chodzić w różnych luźnych koszulkach, a rodzę za 5 tygodni więc będę mogła szybko wychodzić z maleństwem na spacery :D Gdyby to całkowicie ode mnie zależało i mogłabym zajść w ciążę jeszcze raz to chciałabym zajść może miesiąc wcześniej, tak żeby rodzić w maju (żeby ten ostatni, 9 miesiąc nie przypadał na tropikalne lato). Wg mnie to jest najlepsza pora :D Odpowiedz Mogę się wypowiedzieć na temat mojej, konkretnej sytuacji. Zaszłam w ciąże pod koniec września. GARDEROBA- Teraz, kiedy mamy wiosnę a ja mam już spory brzucholek mogę sobie pozwolić na bieganie ( ;) akurat !"bieganie"- dumnie brzmi) czyt. turlanie się (od razu lepiej) w polarku, który jako jedyny mogę dopiąć. Żadna cieplejsza kurteczka już nie wchodzi w grę. Nie musiałam więc wydawac kaski na gigantycznych rozmiarów płaszcz. POGODA- Ponadto jak sie dzidzia urodzi,praktycznie będę mogła od razu z nią spacerować, raczej nie grożą nam wichury i mrozy lipcu :) Odpowiedz A mi sie zdaje, ze to nie ma żadnego znaczenia kiedy sie zaciązy... Jak ktoś chce znalezc minusy to znajdzie je w kazdej porze roku ;) A jak juz dzidziok siedzi w brzuszku to wszystko jest do wytrzymania i siła jest wieguśna i nic, ze puchnie i sie nie mieści, i inne takie..... Ja zaciążyłam w wigilię i bardzo sie cieszę, ze całe lato ze swoimi smakołykami, truskawami, i innymi pysznościami będę mogła sie nimi cieszyć... A od połowy września do końca karmienia łatwiej będzie mi wytrzymać na diecie karmienowej.... Odpowiedz Powszechne jest przekonanie, ze ciężko jest chodzić w ciąży latem. A ja zawsze chciałam mieć duzy brzuch własnie latem. Głównie ze względów ubraniowych, o których pisała Pucia. Fajnie jest eksponować brzuchol, a nie chodzic zakutanym w płaszcze i swetry. Poza tym ja nie lubie zimy i czuje sie uwięziona w tych wszystkich ciuchach Po przemysleniu stwierdzam, ze kazda pora jest dobra i kazda ma swoje muinusy. ciąża w zimie - ciuchy jw, choróbska, rodzisz gdy jest zimno i bardziej trzeba uwazac ze spacerami, ale na wiosnę/lato masz już większe dziecko , ktore mozesz karmić swiezymi jabłuszkami ;) ciąża latem - gorąco, puchniesz itp, ale mozesz sie lekko ubierac, eksponowac brzuszek, gdy dziecko urodzi sie na jesieni, ktora bedzie zimna to znow problem ze spacerami Ale to takie problemy ze Ja urodziłam sie w zimnym pażdzierniku, był wygwizdów a mam chodziła za mną na spacery, ja też urodzę w pażdzierniku i po wszystkim wypowiem sie jak to bylo chodzic w duzej ciazy latem i urodzic na jesieni :) Odpowiedz To chyba nie ma większego znaczenia kiedy - zimą jest łatwiej, jak Justa mówiła, bo nogi nie puchną, ale z kolei musisz się wykosztować na większy płaszcz albo kurtkę giganta i więcej ubrań niż na lato, bo latem to 3 sukienki z India-szopu i masz z głowy. Szybko wyschną, koszt mniejszy, butów nie trzeba wiązać, bo kozaki-klapki zimą nie wchodzą w grę. Tyle, że zawsze znajdą się minusy ;) Osobiście, ja bym chciała już... Odpowiedz Ja bardzo bym chciała zajść w ciążę tak aby urodzić przed ciepłymi miesiącami, bo nie wyobrażam sobie chodzić w zaawansowanej ciąży w lecie przy upale 30 stopni. Ja mam jakoś tak ze przy upałach zawsze puchną mi palce u rąk a bedąc w ciąży puchłyby mi jeszcze bardziej pewnie. Dlatego planuję zaciążyć się poczatkiem jesieni wtedy urodziłabym w czerwcu, ale nie obrażę się jak zaciąże się teraz czyli jeszcze przed wrzesniem bo przeciez maj jak i czerwiec tez mogą być upalne. Reasumując wolałabym chodzić w zaawansowanej ciąży zimą niż latenm przy upale 30 stopni Ale mam wymagania ;) Tak naparwdę to będę się cieszyć nawet jak bym miała rodzic w środku lata, dla dzidzi nawet upały wytrzymam. Odpowiedz Ja zaszłam w lutym, czego nie polecam, bo była wtedy jakaś epidemia grypy i ja też zachorowałam. Ale tak naprawdę to chyba każdy jest dobry, żeby zostac mamusią :D Odpowiedz Maura napisał(a):awangarda w stylu retro napisał(a):Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia. pozwolisz, ze wysmieje te teorie. Alez prosze cie bardzo. Moge ci jeszcze podac zrodło, zebys mogla wysmiac bardziej personalnie. dawaj. dzis mam zly dzien to chetnie im wygrane co mysle na ten temat 8) Odpowiedz Odpowiedz na pytanie Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2017-06-09 21:40:34 Orzeshkowa Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-31 Posty: 37 Temat: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie Jestem mamą 8 miesięcznego szkraba. Doszliśmy z mężem do wniosku, że fajnie byłoby postarać się o rodzeństwo dla naszego syna. Oczywiście tutaj pojawiają się schody ponieważ karmię piersią. Już troszkę poczytałam w tym temacie i wiem że:- to podwyższony poziom prolaktyny spowodowany kp blokuje owulacje a tym samym syna nadal dosyć często, ponieważ nie chce spożywać innych pokarmów. Średnio co 3 - 4 godziny, także w nocy. Wiem, że to utrzymuje wysoki poziom hormonu. Moje pytanie brzmi:- Czy mogę być płodna, pomimo braku miesiączki? Czy jedno wyklucza drugie? Czasami odczuwam lekkie bóle w podbrzuszu tak jak wcześniej miałam przy owulacji. - Czy są wśród Was, doświadczonych mam takie które zaszły w ciążę, pomimo karmienia piersią? Nie chce póki co odstawiać syna od piersi, miałam zamiar utrzymać karmienie do 1 roku. Z drugiej strony chciałabym zajść w kolejną ciążę mieć ciastko i zjeść ciastko... Pozdrawiam! 2 Odpowiedź przez Iceni 2017-06-09 22:14:43 Iceni Gość Netkobiet Odp: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie piersią. Zrezygnuj z karmienia noca. To nocne karmienie ma najwiekszy wplyw na hamowanie owulacji.( Z drugiej strony nocne mleko jest najbardziej wartosciowe) oraz spanie z dzieckiem - to tez wstrzymuje wystarczy 2-3 tygodnie, żeby hormony ruszyly, czasem 2-3 owulacja wystapi przed pierwszym krwawieniem (okres to znak, ze owulacja wrocila ale do zaplodnienia nie doszlo). Natomiast jezeli uda ci sie zajsc w ciaze (co wbrew pozorom jest dosc prawdopodobne) to laktacja moze sie zatrzymac lub zmienic sie smak mleka, przez co dziecko przestanie chciec ssac. Moja siostra zaszla w ciaze kiedy jej corka miala niecale 10 mcy nadal karmila, ale dosc nieregularnie, bo mloda lubila ja gryźć w sutki wiec prawdopodobnie ta nieregularnosc uruchomila plodnosc. 3 Odpowiedź przez Eiko 2017-06-09 22:17:19 Eiko Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-03-20 Posty: 258 Odp: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie piersią. Mozesz spokojnie starac sie o dziecko. Najlepiej idz tez do ginekologa. Wypytaj u specjalisty co i jak. "Myślałem, że najgorsze w życiu to być samotnym. Tak nie jest. Najgorsze w życiu to być z ludźmi którzy sprawiają, że czujesz się samotny." 4 Odpowiedź przez GORKA 2017-06-09 22:17:53 Ostatnio edytowany przez GORKA (2017-06-09 22:25:15) GORKA Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-31 Posty: 3,668 Wiek: 33 Odp: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie piersią. Ja miałam taką sytuację że zaszłam w ciążę karmiąc piersią ale miałam już@ od kilku miesięcy. Córka nie jadła już w nocy (to ma duże znaczenie !) i w 6 miesiącu katmienia pojawiła mi się@.Dlatego że nie karmiłam w nocy. W ciąże zaszłam gdy córka miała 9 miesięcy no i co dziwne od razu odzuciła mojego cyca. Później wyczytałam że ponoć zmienia się wtedy smak mleka. Trochę odbiegłam od twojego tematu. Wydaje mi się że karmienie piersią jest pewną formą antykoncepcji ale warto spróbować może w tych dniach kiedy czujesz że coś się dzieje? Może spróbuj. myślę że najbardziej niepłodnymi miesiącami są te pierwsze w karmieniu. Pod moim sercem twoje serduszko pukało. Teraz twoje rączki otulają mój świat,a dłonie me koją twój cichutki płacz. ALEKSANDRA FRANCISZEK 5 Odpowiedź przez Asiek92 2017-06-10 22:33:53 Asiek92 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-28 Posty: 68 Odp: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie mi się, że istnieje możliwość zajścia w ciążę pomimo karmienia piersią. Starajcie się o dziecko, w końcu może się przy pierwszym dziecku zwykle trzeba się starać, to drugie przychodzi niespodziewanie szybko. U mnie było tak, że karmiłam piersią do 7 miesiąca. Przy końcu karmiłam już tylko raz w nocy. Gdy całkowicie odstawiłam, nie minęły 3 dni i już miałam okres. Razem z mężem stosowaliśmy zawsze stosunek przerywany. Nim się obejrzałam znów byłam w ciąży. Gdy zobaczyłam 2 kreski byłam lekko zszokowana, ale i szczęśliwa, bo zawsze chciałam mieć dwójkę. Między dziećmi będzie dokładnie rok i 4 miesiące różnicy. 6 Odpowiedź przez Orzeshkowa 2017-06-21 11:01:39 Orzeshkowa Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-31 Posty: 37 Odp: Chciałabym zajść w ciążę ale karmie takim razie nie pozostaje nam nic innego jak próbować, próbować i jeszcze raz próbować a może się uda Dziękuję bardzo za odpowiedzi! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Postów: 190 45 Cześć dziewczyny:) mam taki problem, bardzo chciałabym zajść w ciążę, jednak mój mąż pracuje za granicą i przyjeżdza tylko raz w miesiącu i to zazwyczaj wtedy kiedy mam dni nieplodne:( czy któraś z was przechodziła przez podobną sytuacje?? jak sobie z tym radzić?? Postów: 73 171 Jestem dokladnie w takiej samej sytuacji:-( Bardzo pragniemy dziecka, ciezko jest ale dajemy rade niestety jeszcze mu sie nie udalo trafic w te dni;-) Na to lekarstwa nie ma, no chyba ze Ty sie wybierzesz do niego?! Niech z Naszej Miłości zrodzi się Nowe Życie:) Postów: 190 45 U nas tak samo:( jeszcze nie trafił w te dni:( ja nie mam możliwości jechać do niego, Ty masz taką możliwość?? ile jesteście po ślubie?? Postów: 25 7 Hej;-) Jestem w takiej samej sytuacji... mąż pracuje za granicą 2 tyg a w domu jest 2 i poł tygodnia staramy sie od roku i nie mozemy trafic w "TE" dni. W sumie były takie 4 cykle ze moze jakas szansa byłaby ale nie niestety nie udało sie... chyba za bardzo chcemy dziecka. Miłego dnia:-) Postów: 73 171 Niestety tez teraz nie mam możliwości wyjazdu (może w nowym roku) chociaż mam nadzieję, że może w święta się uda przecież to taki magiczny czas haha. Po ślubie jsteśmy przeszło 2 latka a staramy się od czerwca i wtedy się udało ale niestety był to pusty pęcherzyk ciążowy i w sierpniu miałam zabieg. I od września znów się staramy ale niestety nie ma go w tych dniach. Niech z Naszej Miłości zrodzi się Nowe Życie:) Postów: 3207 1962 Kiniaminia wrote: Cześć dziewczyny:) mam taki problem, bardzo chciałabym zajść w ciążę, jednak mój mąż pracuje za granicą i przyjeżdza tylko raz w miesiącu i to zazwyczaj wtedy kiedy mam dni nieplodne:( czy któraś z was przechodziła przez podobną sytuacje?? jak sobie z tym radzić?? Zupełnie jakbym siebie słyszała... to samo mogę o sobie napisać... a więc nie jestem sama w niedoli a myślałam że to tylko mnie dotyczy na OF. Może założymy "klub staraczek oczekujących na starania" kto się wpisuje 7 lat walki o Ciebie Kruszynko... (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze Postów: 20 12 Hej hej! I ja się witam Też mam taki "problem" że męzu jest za granicą i przyjeżdza nie wtedy kiedy trzeba Staramy się dopiero 3 cykl i powiem szczerze, że w poprzednim przyjechał idealnie w dni płodne ale jak widać nic nie wyszło. Teraz był przed owu hmmm Może nam się kiedyś uda Postów: 4 2 Witam:) Jestem tu nowa i pisze po raz maz tez pracuje za granica i jest w domku w kazdy roku staramy sie o dziecko i jak na razie bez zmian:( Postów: 73 171 Hahaha "klub staraczek oczekujących na starania" pewnie powinnam się wpisać choć wolałabym nie vanessa lubi tę wiadomość Niech z Naszej Miłości zrodzi się Nowe Życie:) serduszko77 wrote: Witam:) Jestem tu nowa i pisze po raz maz tez pracuje za granica i jest w domku w kazdy roku staramy sie o dziecko i jak na razie bez zmian:( No to tak jak mój M przyjeżdża co 4-5dni każdy weekend jest w domu Staramy się już ok 3-4 lat i nic Niby badania wszystkie ok a i tak lipa Teraz dwa miesiące mój w domu siedzi bo mu (nie chcąco ) rękę złamałam ale pierwszy cykl nic nie wyszło a w ten zobaczymy Zostaje czekać na ovulkę i działać Viki26, inka84, moremi lubią tę wiadomość Postów: 4 2 u nas tez wszystkie badania wyszly dobrze i musimy probowac dalej... serduszko77 wrote: u nas tez wszystkie badania wyszly dobrze i musimy probowac dalej... No to powodzenia mi trochę prl i tsh zaczęło skakać ale jestem na lekach i jest ok już ale skutków pozytywnych nie widać Miałam IUI raz robione ale też nic z tego bo lekarz do dup... Postów: 2171 4230 oooo topik dla mnie Mój m też pracuje za granicą od dwóch lat i w sumie jesteśmy razem tylko w wakacje ( tak cały czas ) a tak ogólnie to raz w miesiącu przyjeżdża i też zazwyczaj w dni niepłodne a na dodatek badanie nasienia m wyszło źle I jak tu postarać się o małego bejbika ehhhhh.... Postów: 25 7 a najgorsze to pytania "kiedy bedzie dziecko" juz tyle lat jestescie ze soba albo "czas goni" i nie rozumieja ze dni płodne jednak odgrywaja bardzo duza role w poczeciu dziecka a jak męża nie ma to sama sobie nie zrobie:-)chyba ze zamroże nasienie i sobie zaaplikuje w "Te" dni heheh. Presja otoczenia mnie potwornie drazni... Postów: 73 171 Dawniej też wkurzały mnie te teksty typu "czas na dziecko" a teraz spływa to po mnie i kompletnie nie przejmuję się tym co myślą i mówią inni. Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy ile przykrości mogą sprawić takimi pytaniami. My z mężem odpowiadamy zazwyczaj "chcesz dziecka to zrób sobie sam" vanessa, kiti, Haniula lubią tę wiadomość Niech z Naszej Miłości zrodzi się Nowe Życie:) Postów: 190 45 Ja nie przejmuję się takim gadaniem, jest mi tylko smutno kiedy widzę ze były dobre dni a męża nie było:( w takim tępie to chyba nigdy nie zostaniemy rodzicami, bo jak widać nawet gdy się trafi w dobre dni to nie ma pewności, że się zajdzie w ciążę ech to życie... Postów: 25 7 Witam:-) Według prognoz moich cykli i przyjazdów męża mamy sznse w styczniu:-) oby nic sie nie przesuneło, chociaz tez nikłe szanse pewnie bo ponoc nastawiając sie i mysląc o tym nic nie wychodzi, najlepiej odpuscic ale co z tego ze niby odpuszcze jak i tak gdzies w podswiadomosci z tyłu głowy mysle o tym czy sie udało... ale trzeba myslec pozytywnie. Nie poddawac sie:-) trzymam kciuki za wszystkie staraczki które oczekują męża:-) Postów: 73 171 To ja mam taką nadzieję, że w grudniu będzie mąż w tych dniach:) Choć u mnie to nigdy nic nie wiadomo bo nie zawsze mam regularny okres! Tak jak napisałaś staram się nie myśleć o tym i nastawienie pozytywne jak narazie ale w podświadomości wiele rzeczy siedzi. Niech z Naszej Miłości zrodzi się Nowe Życie:) Postów: 25 7 Hej:-) i jak tam Wasze starania? Trafiliście w Te dni? u mnie szansa była teraz w styczniu no i moze cos z tego będzie okaze sie za około tydzien:-) Pozdrawiam oczekujące na męża:-) Postów: 3207 1962 Nam ani razu się nie udało żeby mąż przyjechał akurat wtedy kiedy mam dni płodne zazwyczaj jak się zjawia to jest już po. A najlepsze jest to że pomiędzy święta akurat miałam dni płodne ale mieliśmy zakaz bo byliśmy umówienia na badanie nasienia i wstrzemiężliwość wyszła akurat w "te" dni. To się nazywa pech. 7 lat walki o Ciebie Kruszynko... (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze zapytał(a) o 21:48 Czy chciałabyś zajść w ciążę i zostać matką? Czy należysz do tych dziewczyn, które widzą w ciąży, naturalnym porodzie i macierzyńśtwie coś magicznego, niezwykłego, czego nie mogą się doczekać? Jeśli tak, kiedy po raz pierwszy obudziła się w tobie ta chęć? Jeśli nie, czy myślisz, że kiedyś zmienisz zdanie? Odpowiedzi Nie. Nie kręci mnie uprawianie seksu, ciąża, poród oraz sam fakt posiadania dziecka. 4 razy na nie, że kiedykolwiek zmienię zdanie, bo póki co mam 24 lata i z roku na rok jestem coraz bardziej pewna, że nie chcę posiadać potomstwa. EKSPERTSALIGIA odpowiedział(a) o 22:01 Z jednej strony bardzo bym chciała doświadczyć ciąży (nawet teraz), ale żal mi tego potencjalnego małego człowieka, który się będzie musiał męczyć na tym świecie. Nie magicznego, a strasznego, obrzydliwego. Wychowywanie mnie przeraża, bo chcąc nie chcąc dziecko do pewnego wieku bezkrytycznie przyjmuje wzorce z otoczenia, a boję się myśleć, co by było gdyby moje przyjmował. Poza tym do ciąży trzeba mieć odpowiedzialnego partnera, a taki mi się nie trafił. Może gdyby się trafił, to moje zdanie byłoby inne. EKSPERTGranna. odpowiedział(a) o 08:01 Ja mam dziecko i bardzo się z tego cieszę. Nie zamieniłabym ciąży i teraz bycia matką na nic innego. To doświadczenie dało mi wiele do myślenia i uważam osobiście, że życie bez dzieci jest smutne. Nie uważam też, że byłam egoistką rodząc córkę - to było raczej poniesienie odpowiedzialności za swoje czyny i wcześniej czy później i tak bym tę ciążę którzy uważają, że dziecko jest tylko po to aby potem przejąć majątek i aby podać szklankę wody na starość - powodzenia życzę. Nie chcę zajść w ciążę, bo:1. Mam naturalną skłonność do tycia, więc pewnie przytyłabym i nie mogłabym tego zrzucić, a już mam i tak zaniżoną samoocenę2. Boję się bólu porodu3. Nie mam ochoty mieć potem pochwy jak studnia, już i tak mój mąż nie chce ze mną uprawiać seksu4. Nawet miesiączki mam bolesne, a co dopiero 9 miesięcy ciąży5. Ogólnie cały ten proces rośnięcia w tobie jakiejś obcej istoty i wyjścia z ciała wydaje mi się przerażającyNie chcę mieć dzieci, bo:1. Mam genetyczne skłonności do depresji, moje życie to piekło i nie chciałabym skazywać kolejnej istoty na to samo2. Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś obca istota miała się wtrącić pomiędzy mnie a mojego męża3. Ledwo sobie radzę z wychowywaniem siebie, a mam 27 lat, więc wątpię, by to się kiedykolwiek zmieniło. Na pewno nie umiałabym też wychować małego człowieka4. Niemowlaki są dla mnie obrzydliwe, wstrętne i mega głośne5. Nie mam ochoty zmieniać pieluch i myć dup6. Uważam, że można pozostawić po sobie inne dziedzictwo, niż potomstwo7. Jak słyszę historie o tym, jak dzieci traktują swoich rodziców (i przyznaję, że ja też kiedyś nieciekawe traktowałam swoją matkę) to nie mam ochoty się na to narażać8. Dla mnie idealna rodzina to ja i mąż blocked odpowiedział(a) o 02:01 Chciałabym, ale nie zrobię tego z powodów światopoglądowych, nie chcę tworzyć nowego istnienia dla własnej przyjemności. blocked odpowiedział(a) o 17:15 Nie. W ogóle nie kręci mnie wizja uprawiania seksu z facetem, ciąży, porodu, aż w końcu dość, że aby mieć dziecko, musiałabym iść z facetem do łóżka, a tego nie zrobię za żadne skarby świata, to potem musiałabym znosić ból przy porodzie, moje ciało stałoby się dużo mniej atrakcyjne (sądzę, że dość ciężko jest wrócić do dawnej formy, a ciało i tak później nie jest w 100% takie same jak przed porodem), a później po tym wszystkim musiałabym do końca edukacji dzieciaka bulić na niego gruby hajs. W dodatku małe dziecko ciągle ryczy, kilkuletnie marudzi, nastoletnie odpieprza jakieś głupie akcje... I tak do myślę, że kiedyś zmienię zdanie? Nie. Nie czuję tego i kiedy pomyślę o porodzie, ciąży czy sposobie zapładniania, to aż mi się jedzenie mieć w przyszłości kochającą dziewczynę, z którą byśmy podróżowały, mieszkały razem... Dziecko jest zbędne. Nie widzę powodów, żeby je mieć. Nie. Na myśl o ciąży i porodzie robi mi się słabo, a poza tym nie lubię dzieci, więc nie, nie zmienię zdania. Guenon odpowiedział(a) o 17:24 Być może, ale nie wiem, dlaczego miałabym widzieć w ciąży, naturalnym porodzie i macierzyństwie coś magicznego. Rozważam taką ewentualność, odkąd weszłam w tzw. poważny związek i mój partner chce mieć kiedyś dzieci. Ja się zastanawiam. Wolałabym dziecko adoptować, niż urodzićSzczerze mówiąc, ostatnio do mnie doszło, że bardziej, niż przed samym wychowywaniem dzieci wzdragam się przed społecznymi wymaganiami co do tego. Bo spróbuj powiedzieć w szpitalu, że nie będziesz karmić piersią, więc prosisz o hormony na przyblokowanie laktacji i w ogóle to wracasz do pracy, a dzieckiem zajmie się mąż albo oboje po równo. Nie dość, że wszyscy lepiej wiedzą, jak masz wychowywać i dbać o swoje dziecko, to jeszcze nagle cały świat zapomina o tobie, o tym, że ty też jesteś człowiekiem i masz prawo się dobrze czuć. Macierzyństwo nigdy nie powinno być męczeństwem i poświęceniem. Laura779 odpowiedział(a) o 16:22 Nie, wręcz przeciwnie. Uważam macierzyństwo za coś poniekąd okrutnego dla kobiety, ale to oczywiście tylko moje zdanie, nie gardzę matkami. Dla mnie to straszne poświęcać swoje ciało, zdrowie i resztki sił, po to, by później mieć jeszcze większe problemy, bo nie oszukujmy się, wychować dziecko to kawał roboty. blocked odpowiedział(a) o 18:46 Mam czternaście lat, ale bardzo chciałabym mieć dziecko kiedyś w przyszłości. Posiadanie dziecka jest czymś przepięknym - wychowywanie, patrzenie jak dorasta. To piękne toszczyć się o kogoś i kochać ponad życie. Szczerze nie wiem... Kiedyś chciałabym, ale na pewno nie teraz, mam 22 lata, nie wyobrażam sobie mieć teraz dziecka, mam fobię społeczną i to bardzo silną i nie poradziłabym sobie z ciążą, porodem, potem po urodzeniu dziecka zajmować się nim, do tego potrzeba ogromnej przebojowości, obrotności i odwagi. Ja tego nie mam... Poza tym nie wiem czy kiedykolwiek wyjdę z tej okropnej fobii społecznej, chłopaka mam ale nie jestem z nim w pełni szczęśliwa... Niby kocha, ale nie czuję tego, on tylko kocha i jest taki kochający w słowach... Z oświadczynami tak samo, niby miał teraz, niby w tym roku, itd., itd., ściemnia... Poza tym jestem panikarą i strasznie boję się ciąży (mdłości i wymiotów - mam emetofobię) i porodu, bólu porodowego i ogólnie całego porodu... Ostatnia sprawa to to, że chciałabym urodzić dziewczynkę, nie chłopca...Podsumowując: chciałabym, ale za kilka lat, jak dojrzeję, dorosnę i zmieni się moje życie na lepsze (mam nadzieję)...Pozdrawiam Tak. Chciałabym mieć dzieci, ale tylko w tedy kiedy będę miała odpowiedzialnego męża i dobrą sytuację materialną. Niestety boję się bólu podczas porodu, ale myślę, że kiedyś do tego dojrzeje, bo póki co jestem na to jeszcze za młoda. Chciałabym zostać matką (raz)*, dlatego że lubię dzieci i lubię przyczyniać się do ich dobrego wychowania. Poza tym, owszem, uważam, że jest coś niesamowitego w tym, że na świat może przyjść osoba będąca (mówiąc kolokwialnie) połączeniem mojego partnera i mnie. To całkiem fajne i całkiem interesujące. Zresztą, matką chciałam być chyba od zawsze. Jestem osobą, która niestety żyje od celu do celu i zawsze wydawało mi się, że jak już będę miała partnera (gimnazjalny cel numer jeden!), spełnię się zawodowo, to moje życie straci trochę na wartości, że nie będę już miała do czego dążyć, nic nie będzie mi sprawiało radości. Zresztą, wiem, jaka relacja łączy moją mamę (mamę dlatego, że tata dużo pracował i robił jakieś podyplomówki, gdy byłam dzieckiem, tak że poświęcał mi znacznie mniej czasu niż mama, która wówczas tylko pracowała, a fundamenty relacji rodzic-dziecko budowane są zwykle w najmłodszych latach dziecka – nie dlatego, że magiczny okres ciąży albo dlatego, że jestem kobietą) i mnie i uważam, że to supersprawa, i że warto zobaczyć, jak to wygląda od drugiej z całą pewnością nie mam zamiaru rodzić naturalnie. Przy wyrywaniu ósemek mdlałam, tak że tego... Może i jest w tym coś magicznego, ale nie mam zamiaru się męczyć, skoro nie muszę. Uważam, że w okresie ciąży oraz połogu komfort kobiety jest najważniejszy, bo szczęśliwa mama (i tata) = szczęśliwe dziecko.*Raz (ewentualnie dwa, ale w dużym odstępie czasowym), bo:- nie sądzę, że będę zarabiać tyle, żeby zapewnić więcej niż jednemu dziecku odpowiednio wysoki komfort życia;- chcę poświęcić moim dzieciom (czyt. dziecku) tak dużo czasu, jak to możliwe, a uważam, że im mamy więcej dzieci, tym mniej o nich wiemy;- sama jestem jedynaczką i bardzo dobrze się z tym czuję;- jestem raczej typem naukowczyni, nie Matki Polki, w związku z czym codzienne obowiązki sprawiają mi czasami więcej problemów niż innym to: podziwiam osoby, którym udało się WYCHOWAĆ (nie: odchować) większą liczbę dzieci, ponadto znam dużo osób z rodzin wielodzietnych, które są świetnie wychowane. Znam jednak również wiele przypadków, gdzie rodzice byli w bardzo kiepskiej sytuacji materialnej, a co roku pozwalali sobie na nowego potomka – tego nie popieram. Nie i na pewno w najbliższym czasie nie zmienię swojego nie marzyłam o tym aby mieć dzieci, sam fakt bycia w ciąży mnie przeraża. Może jeszcze do tego nie dojrzałam, jednak na obecny moment nawet o tym nie myślę. Gᴏnа. odpowiedział(a) o 21:54 Chce zostać matką, ale nie chcę być w ciąży. blocked odpowiedział(a) o 21:49 boje sie ciazy porodu i malej dziatwy EKSPERTkarola2672 odpowiedział(a) o 19:45 blocked odpowiedział(a) o 20:45 Nie nie chce i zdania nie zmienię. Ból związany z porodem i bycie potem zużytą ścierką nie jest DLA MNIE kuszące. Bezpłodnośc byłaby mi na rękę. Nie lubię dzieci, nie czuje jakiejkolwiek potrzeby posiadania dziecka ani założenia rodziny. Myśl bycia w ciąży budzi u mnie odrazę i niechęć. blocked odpowiedział(a) o 21:50 Tak,chcialabym miec drugie dziecko. blocked odpowiedział(a) o 21:52 nie, HESTEM nieodpowiednia osoba Unse ♥ odpowiedział(a) o 21:54 Nie boje się porodu, małych dzieci.. Przeraża mnie obowiązek, dzieci w wieku 4-17 lat i tak dalej... Nie mam chęci zajścia w ciąże, bo jestem homo więc to tak jakby nawet nie realne. Slimee odpowiedział(a) o 21:58 Kiedyś tak, ale jeszcze nie teraz. Kiedyś pewnie będę chciała. Teraz nie Póki co mam 15 lat i jestem zdecydowanie za młoda na bycie matką ale w przyszłości bardzo chciałabym mieć dzieci Ja bym się podpisała pod wieloma punktami Alohasuitup, po za tym mam prawie 29lat i od 15tu albo 16tu wiem że nie chcę mieć dzieci, zresztą sama z sobą nie do końca radzę, nigdy nie pracowałam bo choruję i może to mi wyjdzie jakoś żeby pracować ale póki co jak miałabym tego bachora utrzymać, po za tym mam problemy ze sobą i swoja osobowością takiego typu osoby sa ostatnimi jakkie powinny się ddeycdowac na dzieci bo dziekco przejęłoby po mnie jakieś dysfunkcyjne zachowania, ciążą- już ważę prawie 90kg nie chcę ważyć ze 120, poród- obryzdlistwo i w ogóle tego bóolu wolę nie wyobrażać, w ogóle nie umiem w małe dzieci i dla mnie słodcy są np moi męscy koledzy a nie małe dzieci, jestem niedojrzała jak na swój wiek i nie widze powodu dla którego m iałabym mieć dziecko, co prawda zamierzam pracować nad samorozwojem ale i tak nigdy nie będę chciała mieć dzieci a kto wie- zanim osiągnę stan idealny osobowości z pomoca psychologa może minie 10lat i imo trochę stara będę na dzieci nawet jakz achcę Dianxia odpowiedział(a) o 10:38 Widzę u siebie potencjał na zostanie matką w przyszłości... ale najwyżej przez adopcję!Może kiedyś mi się coś przestawi w głowie, ale obecnie? Obecnie to dzieci mojego rodzeństwa mi wystarczają Autumnus odpowiedział(a) o 12:39 Kiedyś chciałam mieć dzieci, ale mi się odmieniło. I wątpliwe, by odmieniło się z instynktu macierzyńskiego nie posiadłam nigdy. blocked odpowiedział(a) o 14:30 Nie i wątpię, że kiedyś się to zmieni kooniiuk odpowiedział(a) o 15:06 Jestem chłopakiem i nie chcę mieć dzieci a będąc kobietą też nie chciałbym zajść w ciąże rodzić dziecka i potem je wychowywać Nie, nie, nie. Obrzydliwe to dla mnie, nie chcę nigdy dziecka mieć. Sonia8 odpowiedział(a) o 17:19 ja gdy mialam 10 lat mowilam ze nigdy nie chce dzieci teaz mam 17 i ndal nie zmienilam zdania chyba ze mogla bym je miec z takim jednym aktorem to wtedy tak ja nigdy nie lubilam dzieci ale teraz to sie zmienilo chce dzieci ale nie swoje tylko adopcyjne odpowiedział(a) o 18:22 blocked odpowiedział(a) o 19:04 Jeśli mówimy o zajście w ciąże za kilka/kilkanaście lat to tak, chciałabym zostać matką. Gabi-09 odpowiedział(a) o 21:07 Teraz nie ale za jakieś 10 lat jak ogarnę się życiowo i zawodowo to pewnie tak xdA no i jaszcze jakiś narzeczony by się przydał, ewentualnie chłopak xd blocked odpowiedział(a) o 22:05 Tak chciałabym zajść w ciążę i zostać matką Ta chęć obudziła sie we mnie od dawna Jakbym był kobietą, nie chciałbym być matką jedynie ze względów zdrowotnych. Wszystko inne przemawiałoby za. A jako mężczyznę o wiele bardziej podnieca mnie myśl, że miałbym być ojcem, dzielić się obowiązkami domowymi, spędzać czas z rodziną... niż o rozwoju kariery zawodowej, co mi w życiu kompletnie nie wychodzi, w przeciwieństwie do dzielenia się z innymi uczuciami i emocjami. daryl16 odpowiedział(a) o 22:59 Za parę lat pewnie będę chciała być matką Nie chciałbym zostać matką, a przynajmniej nie teraz gdy mam 15 lat lmaoMozliwe, że zmienię zdanie Uważasz, że ktoś się myli? lub

chciałabym zajść w ciążę